Władze Ślepska Malow Suwałki na konferencji prasowej poinformowaty o prawdziwym trzęsieniu ziemi w klubie. Zmiana na stanowisku trenera, pożegnania z kluczowymi zawodnikami, ale i deklaracja lojalności ze strony lidera – to wszystko składa się na nowy obraz drużyny, która w sezonie 2026/2027 ma nie tylko grać w PlusLidze, ale realnie bić się o najwyższe cele. A już w sobotę o godzinie 17.30 suwalczanie zagrają z BOGDANKĄ LUK Lublin i będzie to próba rewanżu za domową porażkę z I rundy 0:3.
Najważniejszą informacją, która zelektryzowała suwalskie środowisko siatkarskie, jest odejście Dominika Kwapisiewicza. Po ponad czterech latach owocnej współpracy, zarząd klubu podjął decyzję, że formuła w obecnym kształcie wyczerpała się. Prezes Wojciech Winnik podkreślał, że decyzja została podjęta za porozumieniem stron i z ogromnym szacunkiem do dotychczasowej pracy szkoleniowca.
– Zespół potrzebuje nowego impulsu i świeżego spojrzenia – argumentował Winnik.
Choć kontrakt Kwapisiewicza wygasa w maju 2026 roku, klub już teraz intensywnie buduje fundamenty pod nową wizję. Co ciekawe, konferencja miała być momentem ogłoszenia nazwiska następcy, jednak w ostatniej chwili nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Formalna zgoda prawników innego klubu została cofnięta tuż przed spotkaniem z mediami, co zmusiło zarząd do przesunięcia ogłoszenia nazwiska nowego „sternika”.
Mimo zmiany na szczycie, zaplecze szkoleniowe pozostaje stabilne. W Suwałkach zostają: statystyk Mateusz Janik, fizjoterapeutka Aleksandra Słotwińska, trener przygotowania motorycznego Jakub Gniado oraz asystent Mateusz Kuśmierz. To jasny sygnał – fundamenty są solidne, zmieniamy jedynie architekta.
W dobie profesjonalnego sportu, gdzie zawodnicy zmieniają kluby co sezon, informacja o przedłużeniu kontraktu z Bartoszem Filipiakiem brzmi jak opowieść z innej epoki. Kapitan biało-niebieskich związał się z klubem nową umową, która będzie obowiązywać do końca sezonu 2026/2027.
Dla Filipiaka nadchodząca batalia będzie już piątym rokiem spędzonym w Suwałkach.
– To dowód wzajemnego zaufania – mówił atakujący podczas konferencji.
Lider drużyny nie ukrywał, że w Suwałkach czuje się jak w domu, a stabilizacja, jaką daje mu klub, pozwala skupić się wyłącznie na celach sportowych. Filipiak ma być nie tylko motorem napędowym na boisku, ale też mentorem dla budowanego na nowo składu. Jego obecność to gwarancja charakteru, którego suwalskiej ekipie nigdy nie brakowało.
Budowa składu na sezon 2026/2027 idzie pełną parą, choć kibice muszą przygotować się na kilka bolesnych pożegnań. Z Suwałkami po zakończeniu obecnych rozgrywek definitywnie rozstają się:
Henrique Honorato oraz Antoni Kwasigroch (obaj wybierają się zagranicę),
Damian Wierzbicki,
Kamil Droszyński,
Joachim Panou.
Na szczęście trzon zespołu, oprócz wspomnianego Filipiaka, zostaje zachowany. Barwy Ślepska wciąż reprezentować będą: przyjmujący Asparuh Asparuhov, środkowy Jan Nowakowski oraz rozgrywający Karol Jankiewicz. Spokój w defensywie mają zapewnić obaj libero – Jakub Kubacki i Bartosz Mariański.
Wciąż jednak nie znamy pełnej układanki. Zarząd prowadzi zaawansowane negocjacje z trzema ważnymi postaciami: Davidem Smithem, Joaquínem Gallego oraz Kubą Macyrą. Ich pozostanie byłoby gigantycznym wzmocnieniem środka siatki i kolejnym krokiem w stronę stabilizacji.
Nowoczesny klub sportowy to dziś sprawnie działające przedsiębiorstwo, co wielokrotnie podkreślał Roman Kaleta, prezes firmy Malow i sponsor tytularny klubu. Jego obecność na konferencji była kluczowa – zapewnił o utrzymaniu stabilnego wsparcia finansowego, co w dzisiejszych realiach jest podstawą jakichkolwiek marzeń o sukcesie.
Kaleta rzucił jednak zawodnikom i nowemu sztabowi wyzwanie. Ogłosił, że w przypadku wywalczenia awansu do fazy play-off, zespół otrzyma dodatkową premię biznesową.
– Rozwój wymaga nowych impulsów i konsekwentnej strategii – zaznaczył prezes Malowa.
Reklama
To jasna deklaracja: czas na to, by Suwałki na stałe zagościły w czołowej ósemce PlusLigi.
Przed Ślepskiem Malow Suwałki decydujące miesiące obecnego sezonu. Choć wzrok wszystkich skierowany jest już ku nowym rozgrywkom, drużyna pod wodzą Kwapisiewicza chce odejść z klasą, walcząc o jak najwyższą lokatę. Jedno jest pewne – w hali Suwałki Arena nuda nam nie grozi, a biało-niebiescy mają plan, który ma ich wynieść na wyższy poziom.
Mecz w Lublinie będzie miał jednego faworyta i nie będzie nim Ślepsk Malow Suwałki. Gospodarze prezentują wysoką formę i walczą o miejsce w ścisłej czołówce tabeli. Suwalczanie ciągle jeszcze nie mają absolutnej pewności utrzymania się w lidze i wygrana albo nawet jeden punkt przywieziony z Lublina byłby dużym krokiem w tym kierunku. Lublinianie liczą na przedłużenie serii zwycięstw i pewne trzy punkty przed własną publicznością
Program 22. kolejki: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn, Aluron CMC Warta Zawiercie - Energa Trefl Gdańsk, Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa - JSW Jastrzębski Węgiel, PGE GiEK SKRA Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów, Barkom Każany Lwów - InPost ChKS Chełm, PGE Projekt Warszawa - Cuprum Stilon Gorzów.

PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze