Żubry Białystok walczą do końca, choć nadzieje na utrzymanie już nie mają przynajmniej od tygodnia. Ekipa ze stolicy Podlasia nieoczekiwanie pokonała zespół Enea Basket Poznań 90:84 po zaciętej walce. Podopieczni Kamila Piechuckiego pokazali, że nie zamierzają składać broni przed zakończeniem sezonu. To czwarte zwycięstwo Żubrów w tegorocznych rozgrywkach.
Od pierwszych minut spotkania w Poznaniu widać było, że białostoczanie przyjechali z konkretnym planem na rywala. Trener Kamil Piechucki postawił na dużą rotację w defensywie, co kompletnie wybiło z rytmu gospodarzy. Żubry stosowały zmienne krycie, często przechodząc do obrony strefowej, której koszykarze Enei wyraźnie nie lubią.
- To był trudny mecz w trudnym momencie sezonu. Wiedzieliśmy, jak gra zespół z Poznania. Graliśmy zmiennym kryciem, strefą, a to zafunkcjonowało idealnie. Dzisiaj nasz zespół był po prostu lepszy i brawa dla chłopaków, że realizowali założenia od początku do końca — mówił po meczu Piechucki.
Białostoczanie dominowali pod tablicami i grali bardziej zespołowo, co w kluczowych momentach okazało się decydujące.
Trzeba oddać ekipie z Poznania, że los ich w tym meczu nie oszczędzał. Enea Basket przystąpiła do rywalizacji bez swojego lidera, Mikołaja Stopierzyńskiego. Jakby tego było mało, w trakcie spotkania urazów doznali Michał Samsonowicz (bolesne zderzenie głowami z kolegą z zespołu) oraz Jan Nowicki, który uszkodził kostkę.
Poznaniacy, mimo ośmiu porażek z rzędu na koncie, próbowali ratować wynik rzutami z dystansu, ale ich skuteczność w pierwszej połowie pozostawiała wiele do życzenia. Żubry, prowadzone przez świetnie dysponowanych Samajae Haynes-Jonesa oraz Krystiana Tyszkę, konsekwentnie budowały swoją przewagę, schodząc na przerwę przy prowadzeniu 43:37.
Prawdziwe emocje zaczęły się w drugiej połowie. Po trafieniu za trzy punkty Cezarego Karpika Żubry prowadziły już czternastoma "oczkami" (63:49), a w czwartej kwarcie, po celnej trójce Benjamina Didiera-Urbaniaka, przewaga urosła do rekordowych 15 punktów (71:56). Wydawało się, że jest już "po meczu", jednak gospodarze rzucili się do szaleńczego odrabiania strat.
Dzięki seryjnie trafiającemu Kacprowi Mąkowskiemu, Enea Basket zdołała zniwelować różnicę i na dwie minuty przed końcową syreną doprowadziła do remisu 81:81. W białostockich szeregach zapachniało kolejną dramatyczną porażką w końcówce, ale tym razem Żubry zachowały zimną krew. Ważna trójka Witalija Kowalenki oraz pewne akcje Haynes-Jonesa pozwoliły odzyskać kontrolę i dowieźć wygraną 90:84 do samego końca.
Mimo brawurowej postawy w Poznaniu, sytuacja Żubrów w tabeli jest nieubłagana. Spadek jest faktem, ale wygrana na trudnym terenie z zespołem walczącym o przełamanie pokazuje, że potencjał w drużynie był znacznie większy, niż wskazuje na to obecne miejsce w tabeli.
Przed białostoczanami ostatnia prosta w I lidze. Do rozegrania pozostały jeszcze cztery kolejki spotkań, w których Żubry zmierzą się kolejno z:
Polonią Warszawa (2 kwietnia),
Resovią Rzeszów (8 kwietnia),
Miners (11 kwietnia),
Starogardem Gdańskim (15 kwietnia).
Mecze te będą okazją, by godnie pożegnać się z zapleczem ekstraklasy i zacząć budować fundamenty pod szybki powrót na ten poziom rozgrywkowy w przyszłym roku.
Czy Twoim zdaniem Żubry mają szansę na jeszcze jedno zwycięstwo w nadchodzących meczach domowych, by podziękować kibicom za wsparcie w tym trudnym sezonie?
Enea Basket Poznań - Żubry Abakus Okna Białystok 84:90 (15:16, 22:27, 19:25, 28:22)
Sędziowali: Michał Ostrowski, Krystian Michalski, Jakub Wróblewski.
Enea Basket: Andrzej Krajewski 0, Michał Samsonowicz 3, Jan Nowicki 10, Konrad Rosiński 0, James Washington 15, Jonasz Kluj 6, Tobiasz Dydak 5, Patryk Stankowski 13, Igor Krajewski 0, Bartosz Mońko 13, Kacper Mąkowski 19.
Żubry: Samajae Haynes-Jones 17, Karol Kutta 6, Myles Douglas 15, Krystian Tyszka 7, Witalij Kowalenko 13, Cezary Karpik 5, Benjamin Didier-Urbaniak 15, Mateusz Itrich 5, Rafał Szpakowski 7.
Pozostałe wyniki 30. kolejki: Decka Pelplin - KSK Quemetica Noteć Inowrocław 70:79, Solvera Sokół Łańcut - PGE Spójnia Stargard 80:78, GKS Tychy - Kotiwca Port Morski Kołobrzeg 89:83, SKS Fulimpex Starogard Gdański - ŁKS Coolpack Łódź 79:72, OPTeam Energia Polska Resovia - Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 88:75, KKS Polonia Warszawa - Active Hotel Wrocław 77:68, Miners Katowice - Weegree AZS Politechnika Opolska 77:79.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze