W sobotę o 17.30 Jagiellonia Białystok zainauguruje domowe występy w 2026 roku starciem z Motorem Lublin. Na trybunach spodziewany jest komplet widzów świętujących "Święto Ultry", a służby stadionowe dwoją się i troją, by przygotować obiekt, Obiekt i obsługa jest przygotowana na każdy scenariusz: od opadów śniegu po gołoledź. Murawa jest ogrzewana od kilkunastu dni i nic nie powinno przeszkodzić w rozegraniu meczu.
Już w najbliższą sobotę o godzinie 17:30 Jagiellonia Białystok zainauguruje domowe występy w 2026 roku starciem z Motorem Lublin. Choć na trybunach spodziewany jest komplet widzów świętujących "Święto Ultry", a służby stadionowe dwoją się i troją, by przygotować obiekt, nad murawą przy ul. Słonecznej wciąż wiszą czarne chmury. Spór między spółką Stadion Miejski a wykonawcą płyty boiska wszedł właśnie w decydującą, prawną fazę. ????️❄️
Mimo trudnych warunków atmosferycznych i ujemnych temperatur, władze stadionu zapewniają, że obiekt jest w pełni przygotowany na przyjęcie piłkarzy i kibiców. Od kilku dni trwa intensywna walka ze skutkami zimy. Pracownicy Chorten Areny systematycznie odśnieżają nie tylko samą płytę boiska, ale również trybuny i ciągi komunikacyjne, by zapewnić fanom maksymalne bezpieczeństwo.
– Ogrzewanie płyty głównej działa od pewnego czasu. Boisko zostało odśnieżone i przygotowane do rywalizacji. Dodatkowo usunęliśmy śnieg i lód z trybun, aby kibice komfortowo i bezpiecznie mogli obejrzeć sobotnie widowisko. My, jako Chorten Arena, jesteśmy gotowi i jesteśmy też przygotowani, gdyby w ostatniej chwili zdarzyła się jakaś sportowa anomalia– zapewnił prezes Stadionu Miejskiego, Cezary Mielko.
Warto jednak pamiętać, że gra przy tak niskich temperaturach to ogromne wyzwanie dla trawy. Każdy mecz w takich warunkach negatywnie odbija się na stanie nawierzchni, co w kontekście trwającego sporu z wykonawcą stawia zarządców obiektu w trudnej sytuacji.
Choć wizualnie boisko może wydawać się gotowe, audyty przeprowadzone w ostatnich miesiącach obnażyły szereg wad ukrytych. Lista zarzutów wobec wykonawcy – konsorcjum firm Hybrid Sport/Wizinvest (grupa Trawnik) – jest długa i bardzo konkretna. Według władz stadionu, parametry zainstalowanej warstwy wegetacyjnej drastycznie odbiegają od norm.
Główne problemy, o których mówi prezes Mielko, to niewłaściwy odczyn gleby (pH) oraz nieprawidłowy skład pierwiastków. To jednak nie wszystko. Audyt wykazał obecność "gatunków niepożądanych", czyli po prostu chwastów na całej powierzchni boiska. Do tego dochodzi zbyt duża warstwa resztek skoszonych źdźbeł, fatalna przepuszczalność wody oraz zbytnia twardość nawierzchni, co bezpośrednio zagraża zdrowiu zawodników.
Wykonawca odpiera zarzuty, twierdząc, że to spółka Stadion Miejski dokonała ostatecznego wyboru holenderskiej murawy, a ich rola ograniczyła się do montażu. Stadion jednak kategorycznie temu zaprzecza. .
Termin na naprawę usterek oraz uzupełnienie braków (m.in. mat rozgrzewkowych i napraw w tunelu) upłynął w styczniu. Wykonawca nie przedstawił żadnego harmonogramu prac, co przelało czarę goryczy. Władze Stadionu Miejskiego podjęły radykalne kroki prawne. Zamierza potrącić z wynagrodzenia koszty napraw oraz nie płacić za źle wykonaną część prac.
Czy to oznacza dla kibiców i piłkarzy utrudnienia?
- Nie ma żadnych zagrożeń dla zaplanowanych imprez i meczów z udziałem Jagiellonii. Szykujemy się do prac na boisku bocznym, ale to się wydarzy w przerwie wakacyjnej. Na pewno będzie organizowane tak, aby wywołać jak najmniej zagrożeń - zapewniał Mielko.
Wiosną zostanie przeprowadzony kolejny, szczegółowy audyt, który posłuży jako podstawa do nowego przetargu. Wielka operacja wymiany murawy – całościowa lub częściowa – planowana jest na połowę lipca. Kluczowym terminem jest tu koncert Sanah, po którym ciężki sprzęt wjedzie na płytę Chorten Areny, by dokonać wymiany części murawy. Do tego czasu Jagiellonia będzie grała na nawierzchni, która - choć nie idealna – pozwala na bezpieczne rozegranie ligowych spotkań i nie powinna przeszkadzać żółto-czerwonym w prezentowaniu umiejętności.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze