Reklama

Liga Konferencji wraca na Słoneczną! Jagiellonia rzuca wyzwanie Fiorentinie. Czy zima nam pomoże?

To będzie noc, o której fani „Dumy Podlasia” będą opowiadać latami. Choć temperatura w Białymstoku spada znacznie grubo zera, atmosfera wokół Chorten Areny jest gorętsza niż w samym sercu Florencji. W czwartek, 19 lutego o godzinie 21.00, Jagiellonia Białystok stanie do walki o 1/8 finału Ligi Konferencji UEFA. Naprzeciw lidera Ekstraklasy stanie dwukrotny finalista tych rozgrywek – wielka, choć aktualnie mocno poturbowana w lidze, AC Fiorentina.

Dawid z zimą kontra Goliat z milionami

Zanim przejdziemy do taktyki, spójrzmy na liczby, które potrafią przyprawić o zawrót głowy. Portal Transfermarkt wycenia całą kadrę Jagiellonii na około 32 miliony euro. Być może brzmi to solidnie, dopóki nie zestawimy tego z wyceną samej „Violi”, która przekracza 247 milionów euro. Aby jeszcze lepiej zobrazować tę finansową przepaść: sam napastnik Moise Kean wart jest ok. 45 mln euro, czyli o 13 milionów więcej niż... cała Jagiellonia.

Mimo to nastroje w obu ekipach są na przeciwległych biegunach. Jaga to lider Ekstraklasy, budujący swoją markę w Europie z odwagą. Z kolei Fiorentina, choć w Lidze Konferencji gra regularnie w finałach (2023 i 2024), we własnej lidze przeżywa dramat – ekipa z Toskanii znajduje się w strefie spadkowej Serie A i walczy o ligowy byt.

Reklama

Strategia na mróz: Dlaczego Włosi boją się Podlasia?

Wielu kibiców zastanawia się, dlaczego ekipa z Florencji unika dłuższego pobytu w Polsce przed meczem i dlaczego nie zdecydowali się na pełny cykl treningowy w naszych warunkach. Odpowiedź jest prosta: szok termiczny. Włosi nie są przyzwyczajeni do gry w temperaturach spadających do -9°C. Zespół z Toskanii trenuje w swoim nowoczesnym ośrodku do ostatniej możliwej chwili, by uniknąć „zastygnięcia” mięśni w podlaskim klimacie.

Dla Jagiellonii mróz to naturalny sprzymierzeniec. Podlasianie w tym roku zdobyli już siedem punktów w trzech ligowych spotkaniach rozgrywanych w ekstremalnym chłodzie. Gdy Kean czy Fagioli będą marznąć na murawie, Jagiellonia zamierza biegać tak, by rozgrzać wypełnione po brzegi trybuny.

Reklama

Ból głowy trenera i powrót Króla Jesúsa

Niestety, Jagiellonia do tego starcia przystąpi poważnie osłabiona. Na boisku nie zobaczymy dwóch fundamentów drużyny – kapitana Tarasa Romanczuka oraz snajpera Afimico Pululu. Obaj pauzują za kartki (Pululu za czerwoną kartkę z meczu z AZ Alkmaar), co sprawia, że poprzeczka zawieszona jest pod samym niebem.

Nadzieją kibiców jest jednak powrót Jesúsa Imaza. Hiszpan, który nie mógł zagrać w ostatnim ligowym meczu z Cracovią (0:0), wraca głodny goli. Imaz ma niesamowity patent na Ligę Konferencji – wszystkie jego sześć trafień w fazie głównej padło po 30. minucie, co czyni go idealnym kandydatem na bohatera końcowych fragmentów spotkania. Z kolei w zespole gości zabraknie kontuzjowanych Alberta Guðmundssona i Daniele Ruganiego.

Reklama

Sędzia z Austrii i gdzie oglądać mecz?

Nad prawidłowym przebiegiem czwartkowego starcia czuwać będzie austriacki zespół sędziowski pod wodzą Sebastiana Gishamera. Na liniach pomagać mu będą Roland Riedel i Santino Schreiner, a sędzią VAR będzie Manuel Schüttengruber.

Dla tych, którym nie udało się zdobyć biletów na Chorten Arenę, przygotowano transmisje na żywo:

  • Polsat Sport 1

  • Polsat Sport Premium 2

  • Polsat Box Go (online od godz. 20:50)

Warto dodać, że polski wieczór w Europie zacznie się wcześniej – o 19:00 swój mecz w Finlandii z KUPS Kuopio rozpocznie Lech Poznań (transmisja w Polsat Sport 1).

Reklama

Czy Jaga może sprawić sensację?

Szanse Jagiellonii tkwią w dyscyplinie taktycznej i „gorącym dopingu”, o którym wspominają piłkarze. Jak mówi bramkarz Sławomir Abramowicz: „Po to gra się w Europie, żeby grać takie mecze”. Jeśli Jaga przetrwa początkowy napór Włochów i wykorzysta atut własnego boiska, rewanż we Florencji może być jeszcze ciekawszy. A były szef PZPN i ekspert od włoskiego futbolu Zbigniew Boniek szanse Jagi ocenia wysoko, bo 50/50. Czy ma rację?

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/02/2026 16:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama