Wtorek, 30 grudnia 2025 roku przeszedł do historii regionu jako dzień walki z trudnymi warunkami na drodze. Gwałtowny atak zimy, niosący ze sobą intensywne opady śniegu oraz porywisty wiatr, zamienił nie tylko główne trasy w województwie w lodowiska. Zasypane i oblodzone były też drogi powiatowe i gminne. Policja poinformowała, że bilans wtorku jest zatrważający: 49 kolizji i 2 poważne wypadki, w tym jeden ze skutkiem śmiertelnym.
Najtragiczniejsze zdarzenie miało miejsce o godzinie 4:50 na drodze ekspresowej S8, na wysokości miejscowości Złotoria (powiat białostocki). W ciemnościach, przy nawierzchni pokrytej warstwą lodu i świeżego śniegu, samochód ciężarowy wpadł w poślizg, obrócił się i stanął w poprzek trasy, blokując oba pasy w kierunku Białegostoku.
Jadący w tę samą stronę kierowca samochodu osobowego nie miał szans na wyhamowanie i z potężną siłą wbił się w naczepę Tira. W wypadku zginęła 45-letnia kobieta, pasażerka osobówki. Dwie inne osoby z obrażeniami ciała zostały przetransportowane do szpitala. Droga została całkowicie zablokowana na wiele godzin. Policja zorganizowała objazdy: auta osobowe kierowano na drogi serwisowe, natomiast ciężarówki jadące od strony Warszawy były wycofywane w Zambrowie na drogę wojewódzką nr 66.
Bardzo trudna sytuacja panuje również w zachodniej części województwa. W Łomży zima niemal całkowicie sparaliżowała ruch tranzytowy. Na ulicy Zjazd – kluczowej arterii prowadzącej w kierunku centrum miasta – samochody ciężarowe nie są w stanie pokonać oblodzonego wzniesienia. Tir-y, które utknęły na podjeździe, zablokowały przejazd pozostałym kierowcom.
Podobny scenariusz powtórzył się na moście Hubala (ul. Sikorskiego). Śliska nawierzchnia sprawiła, że potężne składy zaczęły buksować w miejscu, tworząc gigantyczne korki ciągnące się aż do Piątnicy. Służby apelują do kierowców pojazdów ciężarowych o omijanie tych odcinków i szukanie tras alternatywnych, o ile to w ogóle możliwe w obecnych warunkach.
W stolicy województwa sytuacja jest pod stałą kontrolą magistratu, choć mieszkańcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami. Białostocki Urząd Miejski poinformował, że od 29 grudnia służby działają w trybie wzmożonym. Na ulice wyjechał niemal cały dostępny sprzęt czyli 44 pługo-piaskarki, które odśnieżały główne arterie miasta. Ze skutkami zimy walczyło też na ulicach osiedlowych 25 zestawów ciągnikowych, które od od rana odśnieża i posypuje solą chodniki.
Mimo tak dużej mobilizacji, przy porywistym wietrze dochodzącym do 60 km/h, efekt pracy pługów jest błyskawicznie niwelowany przez nawiewany śnieg. Widoczność w wielu miejscach ograniczona jest do kilkudziesięciu metrów.
Komunikaty IMGW wydane po godzinie 13:00 nie pozostawiają złudzeń – to nie koniec zimowych problemów. Pokrywa śnieżna w regionie wynosi już miejscami od 5 do 17 cm, a zapowiadane są kolejne opady. Najgorzej sytuacja wygląda w powiatach: kolneńskim, łomżyńskim, zambrowskim oraz w samej Łomży, gdzie zawieje i zamiecie śnieżne będą trwać do jutra.
Temperatura na minusie utrzyma się przynajmniej do jutra, co oznacza, że wilgoć na jezdniach będzie zamarzać, tworząc niebezpieczną warstwę lodu. Apelujemy o rozwagę i dostosowanie prędkości nie do znaków, a do faktycznych warunków panujących na drodze – przestrzega podlaska policja.
Reklama
Sytuacja na drogach zmienia się dynamicznie. Kierowcom planującym podróż w stronę Warszawy lub Suwałk zaleca się śledzenie aktualnych komunikatów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mimo, że opady śniegu są mniejsze to noc z 30 na 31 grudnia zapowiada się jako bardzo trudna. Mimo starań służb drogowych, kombinacja ujemnej temperatury i intensywnych opadów sprawiła, że wiele odcinków stało się pułapką dla kierowców, zwłaszcza tych prowadzących ciężkie zestawy.
Oto aktualna lista najbardziej problematycznych miejsc i ograniczeń:
Miasto zostało mocno zakorkowane na wjeździe od strony Piątnicy. Główne punkty zapalne to:
ul. Zjazd (wjazd od strony Piątnicy): Droga jest zablokowana przez ciężarówki, które nie są w stanie pokonać śliskiego wzniesienia. Ruch w kierunku miasta stoi.
ul. Sikorskiego (Most Hubala): Podobna sytuacja – blokada spowodowana przez ślizgające się koła Tir-ów.
Obwodnica Łomży i Piątnica: Tworzą się tam ogromne zatory z powodu problemów na wspomnianych mostach.
Mimo że trasa służby drogowe całkowicie usunęły skutki porannego wypadku drogowego to nawierzchnia na odcinku Zambrów – Białystok wciąż jest bardzo zdradliwa. Służby utrzymania ruchu ostrzegają przed tzw. "czarnym lodem" pod warstwą błota pośniegowego. Prędkość bezpieczna na tym odcinku jest obecnie znacznie niższa niż dopuszczalne 120 km/h.
Najtrudniejsze warunki (oprócz okolic Łomży) panują w powiatach kolneńskim i zambrowskim:
DK61 i DK63: Tu wiatr tworzy tzw. języki śnieżne. Widoczność w czasie podmuchów spada niemal do zera.
Ograniczenia tonażowe: Choć nie wprowadzono formalnych zakazów wjazdu dla ciężarówek na konkretne drogi (poza miejscami kolizji), policja w wielu punktach (np. w Zambrowie) sugeruje kierowcom pojazdów pow. 3,5t zjazd na parkingi, dopóki główne wzniesienia nie zostaną skutecznie posypane solą.
W samym Białymstoku najtrudniej jest na wiaduktach i estakadach. Niebezpiecznie jest na wiadukcie Dąbrowskiego oraz na Trasie Generalskiej. Nawierzchnia jest tam wyjątkowo śliska ze względu na brak "poduszki" gruntowej pod jezdnią, co sprzyja szybszemu zamarzaniu.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie