We wtorek wieczorem policjanci z Hajnówki udowodnili, że bycie w odpowiednim miejscu i czasie może uratować życie. Funkcjonariusze podczas rutynowego patrolu odwiedzili dom samotnie mieszkającego 64-latka z gminy Czyże i natknęli się na dramatyczną sytuację.
Po przybyciu na miejsce przez okna zauważyli gęste zadymienie. Wszystkie drzwi do budynku były zamknięte, a w środku znajdował się mężczyzna w wyraźnym stanie zagrożenia - miał problemy z oddychaniem, utrzymaniem równowagi oraz mówieniem. Policjanci pomogli 64-latkowi wyjść z domu i bezpiecznie oczekiwał on na przyjazd karetki w radiowozie.
Jak się okazało, przyczyną zadymienia było zapalenie się materaca, dwóch poduszek oraz swetra leżącego obok gorącego pieca kaflowego. Policjanci sami ugasili tlące się przedmioty i wynieśli je na zewnątrz. Mężczyzna nie zdawał sobie sprawy z groźnej sytuacji - interwencja mundurowych pozwoliła uniknąć tragedii.
Funkcjonariusze podkreślają, że w okresie zimowym szczególną uwagę zwracają na osoby samotne i starsze, które mogą potrzebować pomocy. Dzięki ich szybkiej reakcji życie 64-latka zostało uratowane, a on sam trafił pod opiekę lekarzy.
(PW)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze