Wypełniona po brzegi sala Hajnowskiego Domu Kultury, biało-czerwone barwy i atmosfera pełna emocji – tak wyglądało spotkanie mieszkańców Hajnówki z prezydentem Karolem Nawrockim. Wizyta głowy państwa na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej nie była jedynie kurtuazyjną wizytą. W ponad 20-minutowym, pełnym pasji wystąpieniu, prezydent poruszył tematy dotykające fundamentów życia lokalnej społeczności: od bezpieczeństwa granicy, przez historyczną tożsamość regionu, aż po palące problemy branży drzewnej i rosnące koszty życia.
Gdy Karol Nawrocki stanął na scenie HDK, otoczony przez harcerzy, młodzież i seniorów, nie krył wzruszenia.
– To jest obraz Polski – wskazał na zgromadzonych, dziękując za ich „serce do życia”, które jest napędem do codziennej walki o lepszą przyszłość kraju.
Hajnówka, ze swoją mozaiką kultur i wyznań, stała się dla prezydenta pretekstem do przypomnienia o sile płynącej z jedności. Nawrocki podkreślił, że to właśnie tutaj, gdzie katolickie kościoły od wieków sąsiadują z prawosławnymi cerkwiami, wykuwała się prawdziwa tolerancja. Przypomniał rok 1939, kiedy to Polacy, Białorusini i Ukraińcy ramię w ramię w mundurach Wojska Polskiego bronili wspólnego domu.
W przemówieniu nie mogło zabraknąć wątku Danuty Siedzikówny „Inki”, sanitariuszki AK urodzonej pod Narewką.
– „Zachowała się tak, jak trzeba” – przypomniał jej ostatnie słowa prezydent, stawiając ją za wzór odwagi dla współczesnych pokoleń.
Najmocniejszy akcent wystąpienia dotyczył jednak bezpieczeństwa. Dla mieszkańców Hajnówki wojna hybrydowa na wschodzie to nie news z telewizji, ale codzienność. Prezydent Nawrocki nie szczędził ostrych słów politykom, którzy jeszcze niedawno drwili z budowy zapory na granicy.
– „Polscy żołnierze, strażnicy graniczni i mieszkańcy Hajnówki wciąż czekają na przeprosiny” – grzmiał ze sceny, dodając, że ci, którzy podważali rację stanu, stanęli po niewłaściwej stronie historii.
Wizyta w regionie miała też wymiar osobisty – prezydent oddał hołd przed pomnikiem sierżanta Mateusza Sitka i odwiedził rodzinę poległego żołnierza. Jak zaznaczył, tutaj bezpieczeństwo „ma konkretną twarz i ponosi konkretne ofiary”.
Prezydent przeszedł do konkretów gospodarczych, kierując swoje słowa bezpośrednio do Warszawy. Apelował do marszałka Sejmu o wyjęcie z tzw. „sejmowej zamrażarki” 15 prezydenckich projektów ustaw. Wśród nich te najważniejsze dla domowych budżetów: obniżenie cen energii o 33% oraz zwolnienie z podatku PIT dla rodziców wychowujących dwoje i więcej dzieci.
– „Polska jest w gronie 20 największych gospodarek świata, ale co z tego wynika dla mieszkańca Hajnówki?” – pytał retorycznie Nawrocki.
Podkreślił, że dobrobyt kraju musi być odczuwalny w każdym powiecie, bez podziału na Polskę A i B. W tym momencie sala zareagowała skandowaniem hasła „Precz z komuną”, co nadało spotkaniu jeszcze bardziej politycznego temperatury. Prezydent odniósł się także do kwestii międzynarodowych, pytając, czy europejskie programy obronne jak SAFE rzeczywiście służą lokalnemu rozwojowi tak dobrze, jak mogłaby to robić współpraca w ramach Rady Pokoju sugerowanej przez Donalda Trumpa.
Na zakończenie prezydent poruszył temat kluczowy dla regionu – gospodarkę leśną. W obliczu wprowadzanych przez ministerstwo klimatu moratoriów na wycinkę drzew, Nawrocki wziął w obronę lokalną branżę drzewną. Powołując się na nauczanie Jana Pawła II i papieża Franciszka, przypomniał, że ekologia nie może istnieć w oderwaniu od człowieka.
– „Trzeba słuchać głosu ziemi, ale też słuchać krzyku biednych” – mówił, krytykując podejmowanie decyzji o lasach ponad głowami samorządów.
Prezydent ponownie zapewnił, że nigdy nie pozwoli na prywatyzację lasów, ale jednocześnie wezwał do powrotu do dialogu nad zrównoważoną gospodarką surowcową. Spotkanie zakończyło się gromkimi brawami i potężnym hasłem, które niosło się po murach HDK: „Niech żyje Hajnówka, niech żyje Podlasie, niech żyje Polska!”.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze